STRONA GŁÓWNA

Parafia Rzymskokatolicka pw Świętego Dominika
ul. Głowackiego 11 48-300 Nysa konto ING 11 1050 1490 1000 0022 5235 4226

77 40-93-155
nysadominik@opw.pl

14/09/2026 PONIEDZIAŁEK 18:00 MSZA ŚW. W DOMINIKU
15/09/2026 WTOREK MSZA ŚW. GODZ 18.00 w DOMINIKU
16/09/2026 ŚRODA MSZA ŚW. GODZ 7.00 w DOMINIKU 
17/09//2026 CZWARTEK  GODZ 17.00 MSZA ŚW. SZKOLNA 
18/09/2026 PIĄTEK GODZ. 17.00 MSZA ŚW. W JĘDRZYCHOWIE
GODZ 18.00 MSZA ŚW. w DOMINIKU
19/09/2026 SOBOTA GODZ.07:00 MSZA ŚW. W DOMINIKU 
18:00 MSZA ŚW. MSZA ŚW. w DOMINIKU ( niedzielna)
20/09/2026 NIEDZIELA
08:00 MSZA ŚW. W DOMINIKU
09:30 MSZA ŚW. W JĘDRZYCHOWIE
11:00 MSZA ŚW. W DOMINIKU 

OD 31 SIERPNIA - PONIEDZIAŁEK- MSZA ŚW. W PONIEDZIAŁEK O GODZ. 18.00  

 SPRAWIEDLIWOŚĆ 

Gdyby Bóg wyrównywał rachunki z ludźmi według tego, co każdemu się należy, sytuacja wielu osób byłaby tragiczna. Jak moglibyśmy spłacić Panu rachunek za zło uczynione w naszym życiu? Bylibyśmy bankrutami bez szansy na wyjście z długów.
 Pan Bóg ukazuje jednak swoją dobroć. Posługuje się przykładem ogromnego kontrastu. W dzisiejszej Ewangelii opowiada o dwóch dłużnikach. Pierwszy był winien panu 10 000 talentów. Jest to kwota niewyobrażalna dla zwykłego śmiertelnika, szacowana, w naszych realiach, na wiele milionów złotych. Pan darował ten dług. Człowiek obdarzony tak wielką łaską nie odpuścił jednak swojemu współsłudze należności 100 denarów (czyli 100 dniówek robotnika). Ten, kto prosił o miłosierdzie, nie miał go dla bliźniego.
Pan nie godzi się na takie postępowanie. Chce, żebyśmy przebaczali nie 7 i nie 77 razy, ale zawsze. Biblijna „siódemka” jest przecież liczbą pełni. Nie można stawiać limitów w przebaczaniu. Skrupulatnie sumować sytuacji, kiedy przebaczyłem, i oczekiwać dnia, kiedy już nie będę musiał tego robić. Złość, gniew i pomsta nie znajdują uznania w oczach Pana (I czytanie).
Z czym więc zostajemy? Z wezwaniem od Boga, aby być takimi jak On – łaskawymi i pełnymi miłosierdzia (Psalm). Raczej nie musimy szukać specjalnej okazji ku temu, abyśmy mogli stać się właśnie tacy. Może nawet dziś będzie ku temu okazja? Pan Bóg przypomina nam o tym, że należymy do Niego, że nie żyjemy dla siebie samych (II czytanie). Nie warto więc rachować zysków i strat w relacji z innymi. Warto być dobrym jak Bóg, który odda każdemu sprawiedliwość.              ks. Marek Piedziewicz; www.edycja.pl

W Mądrości Syracha słyszymy wezwanie: „Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić – o rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań!”. Tę naukę doskonale zrozumiała Marianna, matka bł. ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego przez Służbę Bezpieczeństwa w październiku 1984 roku. Jak wyznała: „Przebaczyłam mordercom swojego syna. Teraz się za nich modlę. To morderstwo zostawiło we mnie wielką bolesną ranę, ale nie trzeba jej rozdrapywać. Niech im Pan Jezus daruje. Najbardziej bym się cieszyła, gdyby mordercy mojego syna się nawrócili”.

Słowo Boże zachęca nas do patrzenia na rzeczywistość, w której żyjemy, w perspektywie życia wiecznego. We fragmencie dzisiejszej ewangelii słyszeliśmy o tym, że „Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»”. Jezus wyjaśnia, że darowanie winy bliźniemu otwiera nas większą miłość, daje nam dostęp do Bożego przebaczenia. Natomiast naśladowanie nielitościwego dłużnika powoduje, że nasze chrześcijaństwo pozostaje tylko niewiele znaczącą deklaracją z przeszłości.

Wielu, którzy przebaczyli bliźnim ich poważne przewinienia, wyznaje: „bez wiary byłoby trudno”. Warto w tym momencie postawić sobie pytanie: na czym polega chrześcijańskie przebaczenie, które jest naszym obowiązkiem? Bez przebaczenie życie w rodzinie, sąsiedztwie czy społeczeństwie byłoby nie do zniesienia. Wzorem jest dla nas Ojciec niebieski, którego naśladowcami mają stawać się uczniowie Boskiego Mistrza. Wielkość Bożego przebaczenia doskonale ukazuje przypowieść o nielitościwym dłużniku. Widzimy w niej wszechmoc i majestat, który objawia wielkość Bożego miłosierdzia. Możemy również zauważyć, iż zapomniał o tym sługa z przypowieści: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?”. Za to zaniedbanie spotkał owego sługę straszny sąd. Podobny los czeka każdego z nas, jeśli nie przebaczymy z serca tym, którzy wobec nas zawinili.

Być chrześcijaninem to kochać. A miłości nie ma bez przebaczenia. Przypomina nam o tym Kościół w uczynku miłosierdzia „urazy chętnie darować”. Urazy powstają w wyniku cierpienia zadanego człowiekowi. Bóg pierwszy daje nam przykład, co robić z tego rodzaju bólem, urazami – On je daruje. Przypomina tym samym, że darowanie urazów jest powrotem do dobra. Natomiast „zatwardziałość serca” nie dopuszcza zmiany, rozwoju czy postępu. I jest formą odmowy nawrócenia.

Św. Jan Paweł II w encyklice o Bożym miłosierdziu stwierdza: „Przebaczenie świadczy o tym, że w świecie jest obecna miłość potężniejsza niż grzech” (nr 14). Przebaczenie „siedemdziesiąty siódmy raz” stanowi styl życia chrześcijańskiego. Miłość przebaczającą mamy okazywać zawsze. Stąd warto, aby powstrzymywać się od zemsty (odwetu), modlić się za kogoś, kto wobec nas zawinił i być gotowym do pomocy, kiedy ktoś rzeczywiście tego potrzebuje. Chodzi więc nie tylko o przebaczenie „z serca”, ale również o życzenie dobra temu, komu przebaczyliśmy.

  1. Leszek Smoliński
      1. Kazanie Karola Kardynała Wojtyły Metropolity Krakowskiego podczas uroczystości pogrzebowych Biskupa Franciszka Jopa w dniu eksportacji 28 września 1976 roku w katedrze opolskiej - cz. 4

         Na stolicy opolskiej

        Myślę też, że do Opola posłał Go Jezus Chrystus, Dobry Pasterz, ażeby sam przygarnięty do Jego Serca, przygarniał. Bo ludziom tutejszym, Ludowi Bożemu tej kształtującej się na przestrzeni 30-lecia diecezji, trzeba było takiego przygarnięcia. Przecież z jednej strony byli tu ludzie, którzy przyszli tutaj z daleka, do nowych warunków, do innych warunków, do nieoczekiwanego życia. A z drugiej strony byli to ludzie tutejsi, ludzie, którzy przez tyle dziesiątków i setek lat, pozostając pod władaniem niemieckim, zachowali swoją wiarę i polskość, a nawet gotowość do walki o polskość i dowiedli tego wielokrotnie. Ale czasem, i nierzadko, w tych nowych warunkach przeżywali gorycz i rozczarowanie. I jedni, i drudzy potrzebowali serca biskupiego, w którym by się wyraziło Serce Boże. Człowiek przygarnięty odwieczną miłością Boga, tak głęboko ją przeżywający, umiał przygarniać. I On właśnie stał się pierwszym Biskupem i Pasterzem tego Kościoła i tej ziemi, na którą Go posłała Boża Opatrzność, za naszych lat.

        1. Ubóstwo i moc ducha

        Ten człowiek prosty i skromny nad wyraz, ubogi do końca, wiemy, że zawsze miał trudności z posiadaniem i używaniem samochodu. Wolałby wszędzie zajechać tramwajem albo pociągiem, a najlepiej zajść pieszo, bo tak umiłował ubóstwo. Jak gdyby z trudem godził się z tym, że jednak obowiązki urzędu, pośpiech związany ze spełnianiem różnych zadań tego urzędu, domaga się posiadania samochodu. Więc się ostatecznie godził na to, ale zawsze szukał tego najskromniejszego, najuboższego.

        Ten człowiek tak bardzo skromny, tak bardzo ewangeliczny, równocześnie był człowiekiem odważnym, zdecydowanym, bezkompromisowym. Miał w sobie wielką moc ducha. Na pewno na swój sposób potrafi o tym powiedzieć Kościół sandomierski; na swój sposób mówi o tym od 20 lat Kościół opolski, jego duchowieństwo, jego zakony, jego społeczeństwo katolickie, wierzący i niewierzący zresztą, bo te właściwości ducha ludzkiego przechodzą niejako poprzez granice przekonań osobistych. One po prostu dają świadectwo o człowieku.

        Jednakże w szczególny sposób doświadczyliśmy tej Jego stanowczości, tej bezkompromisowości, związanej z wielką roztropnością, tej ewangelicznej mocy ducha, w  trudnym okresie czteroletnim, kiedy jako wikariusz kapitulny kierował Archidiecezją Krakowską. Wszyscy wiemy, że były to czasy szczególnie trudne, czasy – mówiąc najdelikatniej – nieobecności Księdza Prymasa, nieobecności tylu innych biskupów; czasy szczególne i odpowiedzialne. I my wszyscy, którzyśmy te czasy z Nim przeżywali w Krakowie i w Archidiecezji, wiemy na pewno, że mieliśmy wtedy Biskupa opatrznościowego. Tyle było roztropności, ale równocześnie tyle męstwa w Jego postępowaniu. Prostota i prostolinijność, które umiały służyć Kościołowi i dawać świadectwo wobec wszystkich.

        Kard. Karol Wojtyła (1976r.)

  W pierwszą niedzielę Adwentu, 30 listopada br., rozpocznie się nowy rok liturgiczny i duszpasterski w Kościele. Program duszpasterski Kościoła w Polsce na rok 2025/2026 realizowany jest pod hasłem „Uczniowie-misjonarze”. Stanowi on kontynuację programów duszpasterskich realizowanych w latach 2022-2025, które nawiązywały do Synodu o synodalności i wezwania papieża Franciszka do podjęcia dzieła odnowy Kościoła oraz do Roku Świętego 2025 i wynikającego z niego zadania stawania się ludzi wierzących znakami nadziei dla człowieka i świata

                       

                                                       UCZNIOWIE -MISJONARZE

                                                                            (KLIKNIJ ABY OTWORZYĆ)