-
Kazanie Karola Kardynała Wojtyły Metropolity Krakowskiego podczas uroczystości pogrzebowych Biskupa Franciszka Jopa w dniu eksportacji 28 września 1976 roku w katedrze opolskiej - cz. 2
- Człowiek przygarnięty do Serca Bożego
Czyż ten Biskup, przy którego otwartej trumnie tutaj dzisiaj stoimy, nie był człowiekiem, który nosił w sobie przedziwną tajemnicę Bożą? Czyż my, którzy patrzyliśmy na Niego z daleka nawet, a zwłaszcza z bliska, nie czuliśmy, że jest to człowiek w jakiś szczególny sposób przygarnięty do Serca Bożego?
Może w tym był charyzmat Jego imienia. Nadano Mu na chrzcie św. imię Franciszek, a imię – jak uczy nas katechizm – wskazuje na świętego, na patrona, który ma być dla nas wzorem życia i postępowania. Św. Franciszek z Asyżu, patron naszego Zmarłego, którego 750-tą rocznicę odejścia z tego świata obchodzi w tym roku, a zwłaszcza w tych dniach, cały Kościół, całe chrześcijaństwo – w jakiś sposób cała ludzkość; św. Franciszek z Asyżu był takim człowiekiem w wyjątkowy sposób przygarniętym do Serca Bożego. Człowiekiem, który wyrażał prawdę tych prorockich słów: „Miłością wieczną umiłowałem cię i dlatego przygarnąłem do serca, litując się”.
Nasz Zmarły żył bardzo głęboko tą tajemniczą więzią, która łączyła Go od chwili chrztu św. z Jego patronem. Ci, którzy patrzyli na Jego życie z bliska, widzieli, jak bardzo starał się być ubogi. Widzieliśmy to w Krakowie w całym Jego postępowaniu, w odniesieniu do rzeczy, w odniesieniu do własnej godności. Było to ubóstwo ducha w tym znaczeniu, jakie nadał mu Jezus Chrystus w Kazaniu na górze, mówiąc: ,,Błogosławieni ubodzy duchem…” Jakżeż było dla nas wzruszające, gdy widzieliśmy Biskupa, który chodził do spowiedzi, stając przy konfesjonale w rzędzie oczekujących na rozgrzeszenie. Jakże było to wzruszające, gdy dzisiaj usłyszałem od rzemieślnika, od fryzjera, że po prostu wchodził do jego pracowni wraz z innymi klientami. Chciał być bardzo prosty, bardzo zwyczajny i taki też był.
Nosił w sobie jakąś ogromną ciszę wewnętrzną. A to uciszenie, które dało się odczuć na zewnątrz, miało szczególną wymowę: ono mówiło nam o tej bliskości, jaka istnieje między Biskupem a Bogiem: Cisza serca, cisza ludzkiego wnętrza jest szczególną odpowiedzią na obecność Boga, na działanie Boże.
Kard. Karol Wojtyła (1976r.)
-